Metoda ta została opracowana w XIX w. przez amerykańskich lekarzy. Stosując delikatny dotyk i ucisk, terapeuta nawiązuje kontakt z tkanką łączną i idąc za jej ruchem uwalnia obecne w niej napięcia. Jest to terapia powięzi, w skład której wchodzi tkanka łączna.
Działamy całościowo na organizm, wpływamy na poprawę pracy wszystkich organów i wyzwalany ukryte mechanizmy samonaprawcze.
Dla wzmocnienia skuteczności terapeuta wykorzystuje niektóre techniki medycyny informacyjnej, ponieważ jest wiele dróg rozchodzenia się informacji w naszym organizmie.
Metoda cechuje się dużą skutecznością i pomaga w przypadku: wad postawy u dzieci i dorosłych, autyzmu, kłopotów z koncentracją, dysleksji, kłopotów w szkole, nadpobudliwości u dzieci i dorosłych, bólów i zawrotów głowy, migreny, zaburzenia wzroku i słuchu, zapalenia zatok, napięcia, zgrzytania zębami, wad wymowy, bólów kręgosłupa i pleców, zapalenia korzonków, rwy kulszowej, bólów pourazowych i zaburzonego tonusu mięśniowego.
Podczas terapii przesuwamy się od głowy do stóp.
Efektem jest harmonia, która warunkuje zdrowie, czyli prawidłowy przepływ informacji nerwowych.
Wszystkie zabiegi manualne, na czele z osteopatią, są tak naprawdę medycyną informacyjną. W terapii tkanki łącznej przywracamy tzw. rytm – „oddech życia”, który występuje w każdym ciele i w prawie wszystkich miejscach jest odczuwalny. Jest on trzecim rytmem w ciele poza oddechowym i rytmem bicia serca. U osób zdrowych powinien wynosić od 6-12 cykli na minutę. Normalizując napięcia powięzi, wpływamy pozytywnie na układy: nerwowy, mięśniowo-kostny, krwionośny, limfatyczny i oddechowy. Terapia sama prowadzi nas do miejsc problemowych, np. przy skoliozie bocznej kręgosłupa przyczyną może być nierównomierne naprężenie kości klinowej, spowodowane aparatem ortodontycznym.
Zobacz też: wzmocnienie odporności dzieci, medycyna informacyjna, nowoczesna akupresura.